'Cause I'll just to make the same mistake again, Oo oooooo ooo ooo oo oooo And maybe someday we will meet And maybe talk and not just speak Don't buy the promises 'cause There are no promises I keep, And my reflection troubles me So here I go Oo oooooo ooo ooo oo oooo I'm not calling for a second chance, I'm screaming at the top of my voice, Released: 17 November 2008. "It Is My Song". Released: 2 January 2009. All the Lost Souls is the second studio album by the English singer-songwriter James Blunt, released on 17 September 2007. It is the follow-up to his hugely successful 2004 debut album, Back to Bedlam. [2] The first single released from the album was "1973", which started Listen to Same Mistake on Spotify. James Blunt · Song · 2021. James Blunt · Song · 2021. Listen to Same Mistake on Spotify. James Blunt · Song · 2021. C I'm not calling for a second c G hance, I'm scr D eaming at the top of my Em voice. C Give me reason bu G t don't give me choice. C 'Cause I'll just make D the same mistake G again. G And maybe someday we will meet, and maybe talk and n Em ot just speak. Don't buy the promises 'cause, there are no promises I keep. C. James Blunt: Same Mistake: Directed by Jonas Åkerlund. With James Blunt. The music video for "Same Mistake" by James Blunt, which is missing the third verse. Provided to YouTube by Atlantic Records UKSame Mistake · James BluntThe Stars Beneath My Feet (2004 - 2021)℗ An Atlantic Records UK Release, ℗ 2021 Warner Mu GdAwONS. tłumaczenie na portugalskiportugalski/angielski A A Mesmo Erro Eu vi o mundo se mexendo dentro de meus lençóis e mais uma vez eu não consigo durmir Saio pela porta e subo a rua, olho para as estrelas sob os meus pés Lembro de certos que fiz errado, e aqui vou eu Olá, olá. Não há lugar que eu não possa ir. Minha mente está turva mais meu coração pesa, parece? Eu perco o caminho que me perde, e aqui vou mandei alguns homens para a luta, e um voltou no meio da noite Dizendo que viu meu inimigo. Dizendo que ele parecia comigo Assim eu parti para me cortar, e aqui vou euEu não estou implorando por uma segunda chance Estou gritando no tom mais alto da minha voz Me dê razões mas não me dê escolhas Pois eu só vou cometer o mesmo erro de novoE algum dia talvez nos conheçamos, e não só dizer, mas também falar Não acredite nas promessas pois não há promessas que eu cumpra E meu reflexo me põe em problemas e aqui vou euEu não estou implorando por uma segunda chance Estou gritando no tom mais alto da minha voz Me dê razões mas não me dê escolhas Pois eu só vou cometer o mesmo erro Eu não estou implorando por uma segunda chance Estou gritando no tom mais alto da minha voz Me dê razões mas não me dê escolhas Pois eu só vou cometer o mesmo erro de novoEu vi o mundo se mexendo dentro de meus lençóis e mais uma vez eu não consigo durmir Saio pela porta e subo a rua, olho para as estrelas Olho para as estrelas caíndo E me pergunto onde foi que eu errei angielski angielskiangielski Same Mistake Same Mistake ✕ Saw the world turning in my sheets and once again I cannot sleep. Walk out the door and up the street; look at the stars beneath my feet. Remember rights that I did wrong, so here I go. Hello, hello. There is no place I cannot go. My mind is muddy but my heart is heavy. Does it show? I lose the track that loses me, so here I go. And so I sent some men to fight, and one came back at dead of night. Said he’d seen my enemy. Said he looked just like me, So I set out to cut myself and here I not calling for a second chance, I’m screaming at the top of my voice. Give me reason but don’t give me choice. ‘Cause I’ll just make the same mistake maybe someday we will meet, and maybe talk and not just speak. Don’t buy the promises ’cause, there are no promises I keep. And my reflection troubles me, so here I not calling for a second chance, I’m screaming at the top of my voice. Give me reason but don’t give me choice. ‘Cause I’ll just make the same mistake, I’m not calling for a second chance, I’m screaming at the top of my voice. Give me reason but don’t give me choice. ‘Cause I’ll just make the same mistake the world turning in my sheets and once again I cannot sleep. Walk out the door and up the street; look at the stars. Look at the stars fall down. And wonder where did I go wrong. ✕Ostatnio edytowano przez BlackRyder dnia pon., 30/05/2022 - 23:05 Prawa autorskie: Writer(s): Blount James Hillier, Blunt JamesLyrics powered by by Brytyjski wokalista James Blunt w młodości nawet nie przypuszczał, że kiedyś stanie na scenie. Zgodnie z rodzinną tradycją, która sięga kilkuset lat, wstąpił do armii. Wraz z korpusem pokojowym NATO stacjonował w Kosowie, a wcześniej służył w straży królowej Elżbiety w Pałacu Buckingham. W roku 2002 James postanowił złamać rodzinną tradycję - zakończył służbę w byłej Jugosławii i w wojsku w ogóle. W ciągu zaledwie kilku miesięcy rozpoczął karierę muzyczną. Poznał Lindę Perry (kompozytorkę, producentkę i byłą wokalistkę grupy 4 Non Blondes) i wystąpił podczas South By Southwest Music Conference. Linda była pod dużym wrażeniem twórczości Jamesa i tak doszło do podpisania kontraktu płytowego z jej wytwórnią - Custard Records. We wrześniu 2003 roku James przeniósł się więc do Kalifornii, by nagrywać debiutancki album "Back To Bedlam". Płyta ukazała się wiosną 2005 roku, a za jej produkcję odpowiadał Tom Rothcock (producent nagrań Becka, Badly Drawn Boya i Elliotta Smitha). Na początku 2006 roku ukazało się koncertowe wydawnictwo "Chasing Time - The Bedlam Session" z płytą DVD. Na CD znalazło się 12 nagrań z koncertu w Irlandii, a na DVD występ w studiu BBC, w towarzystwie ośmioosobowej sekcji smyczkowej, wszystkie teledyski oraz materiały z ich kręcenia. W roku 2007, po trzech latach od debiutu, wokalista powrócił z premierowym albumem, zatytułowanym "All The Lost Souls". Materiał nagrywał był w Los Angeles z producentem Tomem Rothrockiem oraz z zespołem, z którym James koncertował. Na pierwszym singlu pilotującym album znalazł się utwór "1973". Po zaledwie czterech dniach – na Wyspach Brytyjskich wydawnictwo miało już złoty status. W przeciwieństwie do debiutanckiego krążka, któremu media nie poświęciły wielkiej uwagi – tym razem właściwie nie było pisma z recenzją i to w dodatku pozytywną. Wskazywano na świetne aranżacje i ciekawe łączenie różnych stylów muzycznych. Drugą kompozycją promującą longplay była "Same Mistake", a trzecią "Carry You Home". Pod koniec roku nawiązał współpracę z francuskim raperem Sinikiem, czego efektem było wydanie singla "Je Réalise". Na przełomie 2007 i 2008 roku artysta ruszył w promocyjne tournee. Wokalista pojawił się także na albumie Laury Pausini - "Primavera in anticipo", wydanym w listopadzie 2008 roku. Para zaśpiewała w utworze tytułowym. Po fenomenalnym sukcesie albumów „Back To Bedlam” i „All the Lost Souls”, których łączna sprzedaż przekroczyła 18 milionów egzemplarzy, James Blunt otwiera nowy etap swojej kariery. „Some Kind Of Trouble” to płyta pełna energii i świeżości, uzyskanej na drodze spontanicznej pracy w studiu. Wokalista przyrównuje swoją muzykę do początku lat 80., gdy na Zachodzie panował nastrój optymizmu przekładający się na przebojowe, melodyjne piosenki pełne „wolności, ekscytacji i naiwności”. Doskonałym przykładem jest singlowy utwór „Stay The Night” – napędzany dynamicznym motywem gitary akustycznej, z obłędnie chwytliwym śpiewem w refrenie. Lyrics & Translations ~ Prevod pesama Profesionalni prevodi vaših omiljenih pesama. Translation of Serbian, Croatian, Bosnian, ex-YU lyrics, poems etc. All Eurovision Lyrics James Blunt nie tylko dla kobiet! Jeśli panie zdecydowały się spędzić wigilię Dnia Kobiet na koncercie Jamesa Blunta w Arenie Gliwice na pewno tego nie żałowały. Partnerujący im panowie, również nie mogli narzekać. Melodyjne piosenki, żywiołowo reagująca publiczność i świetna atmosfera to właściwie gotowy przepis na udany wieczór koncertowy. I to sprawdziło się znakomicie! James Blunt postanowił zaprezentować szerokiej publiczności nową piosenkarkę – Emily Roberts. Wystąpiła ona w Gliwicach tuż przed Brytyjczykiem w roli supportu. Wokalistka z brytyjsko-niemieckimi korzeniami, dla której od najmłodszych lat muzyka odgrywała w życiu pierwsze skrzypce, przyjechała na Śląsk retro busem ze swoją podobizną i wypisaną trasą. Pozytywna i spontaniczna młoda artystka przedstawiła gliwickiej publiczności krótki program, na który złożyły się piosenki o elektronicznym brzmieniu. - To, że mogę jeździć w trasie z Jamesem Bluntem stanowi dla mnie przeskoczenie na wyższy poziom. On jest moim wielkim idolem i od dziecka słucham jego muzyki. Cieszę się, że tu jestem – powiedziała wokalistka chwilę przed wejściem na scenę. Bicie dzwonów z pierwszej piosenki „How it Feet To Be Alive” obwieściło początek koncertu. James – chłopak z gitarą na plecach - pojawił się przed trzema ekranami świetlnymi, przechadzając się po scenie. Po chwili cała konstrukcja poszybowała w górę odsłaniając estradę, a na niej pozostałych muzyków. Publiczność gorąco powitała swojego idola. Oczekiwaną piosenką przez fanów był utwór „The Truth”, pochodzący także z ostatniej, najnowszej płyty Jamesa Blunta „Once Upon a Mind”. Cały album jest bardzo melodyjny i tak naprawdę stanowi powrót do starych sprawdzonych recept na dobrą piosenkę. Bo James Blunt, co podkreślają krytycy, dziennikarze i sama publiczność, należy do gatunku prawdziwych muzyków: śpiewających i grających na scenie bez udziwnień i zbędnych efektów. Nazywany królem ballad i stawiany w jednym rzędzie z Edem Sheeranem w pełni to potwierdził. „High”, „Goodbye my Lover”, „Carry You Home”, „Monsters”, „Same Mistake” i oczywiście „You’re Beautiful” sprawiły niesamowity nastrój, do którego publiczność w pełni się dostosowała. Śpiewała całe piosenki, świeciła lampkami w telefonie, a nawet tańczyła. Koncert reklamowany jako doskonały prezent dla pań na Dzień Kobiet na pewno podobał się także panom i to wbrew słowom samego artysty, który ze sceny stwierdził, że przyszli tu tylko dla swoich pań i tylko czekają, aż się skończy. – Dla mężczyzn mam bardzo złą wiadomość: zapewne kupiliście bilet dla siebie i swojej żony albo dziewczyny z przekonaniem, że będzie to miły romantyczny gest i że może na koniec tego wieczoru pójdziecie do sypialni i spędzicie romantyczny czas. To się nie wydarzy. Śpiewam tylko smutne piosenki i na koniec tego koncertu wasze żony albo dziewczyny będą tylko płakać, co nie jest wcale seksowne. Naprawdę dla was ten wieczór będzie katastrofą. Ale dzięki, że kupiliście bilety. Jeśli przyszliście jako para, to piosenka „Goodbye My Lover” jest dla was – stwierdził wokalista z charakterystycznym dla siebie specyficznym humorem. Sam James Blunt wydawał się rozluźniony i żywiołowy, popisywał się znajomością pojedynczych słów po polsku, żartował i tryskał humorem. W krótkim wywiadzie przed koncertem przyznał, że cieszy się z powrotu do naszego kraju i wspominał swój poprzedni występ przed dwoma laty w Warszawie. W czasie tamtego wieczoru aż tyle na scenie i ponad nią się nie działo jak teraz. Zmieniające się światła umiejscowione na różnych poziomach, „wędrujące” ekrany ledowe, na których wyświetlano na przemian obraz ze sceny, fragmenty teledysków oraz grafiki – to wszystko okraszone porządną muzyką było dobrze wykonaną robotą. - Warszawski koncert Jamesa Blunta na Torwarze okazał się sukcesem, ale ten gliwicki przyciągnął jeszcze większą publiczność. To zasługa samego artysty i jego ostatniej płyty prezentującej melodyjne piosenki, których bardzo dobrze słucha się nie tylko na płycie. Usłyszeliśmy też największe hity na czele z „You’re Beautiful”. Rozbawiona publiczność, zadowolony artysta… czego chcieć więcej!? – komentuje Mateusz Pawlicki z agencji Prestige MJM, która przygotowała koncert w Arenie Gliwice. Galeria

james blunt same mistake tekst