Pokochaj ją z całych sił jak ja. Wstaje zwiewna z ciszy snu. I biciem serca - puk puk puk. Oddechem, szeptem daje znak. Byś słuchał świata - tak tak tak. Zawsze żyje z tobą tu. We włosy wplata kwiatki nut. W warkocze wiąże je po pięć. I płynie w ciszy, kiedy chcesz. Z całych naszych serc Dziękujemy naszej kochanej Karolina Ruszczynska która zaangażowała się całym sercem w zbiórkę karmy dla naszych Podopiecznych w Zobacz teledysk: Szymon Chodyniecki - Z całych sił. Sprawdź tekst piosenki i tłumaczenie, posłuchaj fragmentu i komentuj. | RMF MAXX Z całych sił – album studyjny wokalisty Grzegorza Hyżego i producenta muzycznego Bartosza „Tabba” Zielonego. Wydawnictwo ukazało się 27 maja 2014 roku nakładem wytwórni muzycznej Gorgo Music w dystrybucji Sony Music Entertainment Poland[3]. Nagrania były promowane teledyskami do utworów „Na chwilę”, „Wstaję”, "Pusty dom"[4] oraz "Zagadka". Zobacz Całym sercem Zdzisław Pietras w najniższych cenach na Allegro.pl. Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. dziękujemy dziękujemy całym sercem z całych sił Dziękujemy z całych serc - Weselne "Twój uśmiech, mamo, to cenna chwila W nim wszystkie strachy i lęki kryłaś Wiedziałem wtedy: jakoś to będzie, Bo Twoja miłość jest ze mną wszędzie Pamiętam, tato, czerwony rower Biegałeś za mną, byłeś" 4VwRF. Mamy ogromną przyjemność zaprezentować Państwu projekt, który powstał dzięki współpracy z nauczycielami, rodzicami i dziećmi związanymi z polonijnymi szkołami i organizacjami w ośmiu krajach: USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Holandii, Białorusi, Katarze i Cyprze! Razem nagraliśmy teledysk do popularnej piosenki Polonijnego Dnia Dwujęzyczności „Trzy Słowa” autorstwa Piotra Rudzińskiego. Zadanie nie było łatwe, bo każda z występujących grup miała bardzo mało czasu – polskie szkoły rozpoczynają rok szkolny na początku lub w połowie września i działają głównie w soboty, a nagranie musiało być już gotowe na początku października – jednak pomimo tego, wszyscy spisali się znakomicie, za co Wam ogromnie dziękujemy! Produkcja teledysku „Trzy Słowa” obok samej realizacji fajnego klipu, ma dla nas dodatkowe znaczenie – jest dowodem na to, że rodzice, nauczyciele, dzieci i młodzież skupiona przy polskich szkołach i polonijnych organizacjach na całym świecie, pomimo ogromnych odległości które ich dzielą, mogą ze sobą współpracować, mogą się komunikować, nawiązywać znajomości i przyjaźnie, tworzyć wspólne projekty, które prezentują nie tylko polskość poza granicami ojczyzny, ale także piękno i kulturę kraju, który wybrali za swój dom. Jeszcze raz bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przysłużyli się do powstania nagrania! Występującej w nagraniu młodzieży oraz rodzicom za organizacyjną pomoc. Szczególne podziękowania należą się koordynatorom z poszczególnych krajów: Bożenie Konkiel (USA), Krystynie Dobrzenieckiej (Kanada), Edycie Gierycz (Katar), Marcie Kiedrowicz (Wielka Brytania), Agnieszce Lońskiej (Holandia), Annie Zagdaj (Białoruś), Katarzynie Jurzak (Cypr) i Sylwii Woźniak (Włochy). Dziękujemy Piotrowi Rudzińskiemu zarówno za samą piosenkę, jak i konsultacje przy produkcji nagrania oraz Adamowi Nawrotowi za nagranie zdjęć z Nowego Jorku i zmontowanie całości. Nad całością produkcji czuwały Marta Kustek i Aleksandra Słabisz. Autor piosenki „TRZY SŁOWA”: PIOTR RUDZIŃSKI Scenariusz i realizacja: MARTA KUSTEK, ALEKSANDRA SŁABISZ Konsultacja: PIOTR RUDZIŃSKI Zdjęcia i montaż: ADAM NAWROT Podkład muzyczny TEKST: Każdy polski język kocha, kto mój brat, Papa w tym języku kochał cały świat. Wszystko w nim wyrazić mogę to co chcę, Śpiewać mogę – mamo, tato kocham Cię. Ref. Ale te trzy ważne słowa, każdy Polak to wyzna, Ja w sercu zawsze chowam – Bóg, Honor, Ojczyzna. Samogłoski i spółgłoski pięknie brzmią, Kropka, myślnik i przecinek też tu są. Wykrzyknikiem krzyczeć mogę ile chcę, A w cudzysłów biorę tylko czyjąś część. Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie – żubr żur żre. Czcza szczypawka czka w Szczecinie – brzęk, zgrzyt, szczęk. Z powyłamywanymi nogami – stół. Nie pieprz wieprza pieprzem Pietrze – woła wół. Trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny – trzeszczy trzon. W czasie suszy szosa sucha – szemrze szron. Pies śni pieśni, pieści pięści – zgrzany grzmi.. Jeszcze deszcze chłoszczą leszcze – ćma ćmę ćmi. Żeby jak Słowacki pisał, język był, Książki czytam i się uczę z całych sił. I historia wcale już nie straszna mi, Bo pamiętam motta Polski słowa trzy. Ref. Te trzy ważne słowa, każdy Polak to wyzna, Ja w sercu zawsze chowam. – Bóg, Honor, Ojczyzna. Poniżej zdjęcia z niektórych planów zdjęciowych 😉 „Jesteśmy współpracownikami ku waszej radości” (2 KOR. 1:24). 1. Czym korynccy chrześcijanie sprawili radość Pawłowi? BYŁ 55 rok Apostoł Paweł przebywał w portowym mieście Troada, ale nie mógł przestać myśleć o Koryncie. Kilka miesięcy wcześniej dotarła do niego smutna wiadomość, że wśród tamtejszych braci dochodzi do nieporozumień. Powodowany ojcowską troską, napisał do nich wtedy list, żeby ich skorygować (1 Kor. 1:11; 4:15). Ponadto wysłał tam swojego współpracownika Tytusa, chciał bowiem otrzymać informacje z pierwszej ręki. Teraz spodziewał się go w Troadzie, spragniony wieści o Koryntianach. Niestety, Tytus się nie zjawił. Cóż było robić? Paweł odpłynął do Macedonii, gdzie ku swej radości w końcu go spotkał. Dowiedział się, że korynccy bracia pozytywnie zareagowali na jego list i gorąco pragną go ujrzeć. Kiedy to usłyszał, ‛jeszcze bardziej się uradował’ (2 Kor. 2:12, 13; 7:5-9). 2. (a) Co Paweł napisał do Koryntian na temat wiary i radości? (b) Jakie pytania rozważymy? 2 Zaraz potem Paweł napisał do Koryntian drugi list. Oświadczył w nim: „Nie jakobyśmy byli panami waszej wiary, lecz jesteśmy współpracownikami ku waszej radości, bo stoicie właśnie dzięki swej wierze” (2 Kor. 1:24). Co Paweł miał na myśli? I jakie znaczenie ma ta wypowiedź dla dzisiejszych starszych? NASZA WIARA I NASZA RADOŚĆ 3. (a) Co Paweł miał na myśli, gdy pisał: „Stoicie (...) dzięki swej wierze”? (b) Jak dzisiejsi starsi wzorują się na Pawle? 3 Paweł wspomniał o dwóch istotnych aspektach naszej służby dla Boga — o wierze i radości. Na temat wiary napisał: „Nie jakobyśmy byli panami waszej wiary, (...) bo stoicie właśnie dzięki swej wierze”. Paweł przyznał, że bracia w Koryncie pozostawali niezachwiani nie dzięki niemu czy jakiemuś innemu człowiekowi, lecz dzięki swojej własnej wierze w Boga. Dlatego nie widział potrzeby kontrolowania ich wiary i nie zamierzał tego robić. Był przekonany, że są wiernymi chrześcijanami, którzy pragną czynić to, co słuszne (2 Kor. 2:3). Dzisiejsi starsi naśladują przykład Pawła, ufając, że bracia przejawiają wiarę i służą Bogu z właściwych pobudek (2 Tes. 3:4). Nie ustalają w zborze sztywnych reguł, lecz odwołują się do zasad biblijnych i wskazówek organizacji Jehowy. Nie są przecież panami wiary swoich braci (1 Piotra 5:2, 3). 4. (a) Co Paweł miał na myśli, gdy napisał: „Jesteśmy współpracownikami ku waszej radości”? (b) Jak starsi naśladują postawę Pawła? 4 Apostoł oznajmił też: „Jesteśmy współpracownikami ku waszej radości”. Mówił tu o sobie i swoich bliskich towarzyszach. Skąd taki wniosek? W tym samym liście przypomniał Koryntianom o dwóch takich osobach. Napisał, że głosił wśród nich o Jezusie razem z Sylwanem i Tymoteuszem (2 Kor. 1:19). Ponadto za każdym razem, gdy w listach używał określenia „współpracownicy”, chodziło o jego bliskich towarzyszy, takich jak Apollos, Akwilas, Pryska, Tymoteusz czy Tytus (Rzym. 16:3, 21; 1 Kor. 3:6-9; 2 Kor. 8:23). A zatem pisząc: „Jesteśmy współpracownikami ku waszej radości”, Paweł zapewnił Koryntian, że on i jego towarzysze pragną z całych sił pomnażać radość wszystkich członków zboru. Obecnie chrześcijańskim starszym przyświeca podobny cel. Usilnie pragną pomagać braciom ‛służyć Jehowie z weselem’ (Ps. 100:2; Filip. 1:25). 5. Odpowiedzi na jakie pytanie teraz rozważymy i nad czym powinniśmy się zastanowić? 5 Niedawno gorliwym braciom i siostrom z różnych stron świata zadano pytanie: „Jakie wypowiedzi i czyny któregoś ze starszych pogłębiły twoją radość?”. Omówimy teraz ich spostrzeżenia. W trakcie analizy zastanów się, jak ty odpowiedziałbyś na to pytanie. Zastanów się też, jak sam możesz rozbudzać ducha radości w swoim zborze *. „POZDRÓWCIE PERSYDĘ, NASZĄ UMIŁOWANĄ” 6, 7. (a) Jak starsi mogą naśladować Jezusa, Pawła i innych sług Bożych? (b) Dlaczego pamiętaniem imion braci sprawiamy im radość? 6 Wielu chrześcijan mówi, że ich radość się pogłębia, gdy starszy okazuje im osobiste zainteresowanie. Jednym z podstawowych sposobów, w jaki może to robić, jest naśladowanie przykładu Dawida, Elihu i samego Jezusa (odczytaj 2 Samuela 9:6; Hioba 33:1; Łukasza 19:5). Każdy z tych sług Bożych dawał dowody szczerego zainteresowania drugimi, posługując się ich imionami. Także Paweł rozumiał, jak ważne jest pamiętanie i używanie imion współwyznawców. Kończąc jeden ze swych listów, imiennie pozdrowił przeszło 25 członków zboru, między innymi Persydę. Napisał: „Pozdrówcie Persydę, naszą umiłowaną” (Rzym. 16:3-15). 7 Niektórym starszym zapamiętanie imion i nazwisk przychodzi z wielką trudnością. Ale jeśli postarają się to zrobić, niejako mówią współwyznawcom: „Jesteś dla mnie ważny” (por. Wyjścia 33:17). Nadzorcy przyczyniają się do radości braci zwłaszcza wtedy, gdy zwracają się do nich imiennie podczas prowadzenia studium Strażnicy lub innych zebrań (por. Jana 10:3). „PONIOSŁA WIELE TRUDÓW W PANU” 8. W jaki ważny sposób Paweł wzorował się na Jehowie i Jezusie? 8 Paweł okazywał też zainteresowanie drugim, szczerze ich chwaląc. Jest to kolejny ważny sposób przysparzania braciom radości. Do Koryntian napisał: „Mogę się wami wielce chlubić” (2 Kor. 7:4). Te wyrazy uznania musiały chwycić ich za serce. Paweł podobnie wypowiadał się o innych zborach (Rzym. 1:8; Filip. 1:3-5; 1 Tes. 1:8). A gdy w swoim liście do Rzymian wymienił Persydę, wspomniał, że „poniosła wiele trudów w Panu” (Rzym. 16:12). Jakże ta pochwała musiała pokrzepić tę wierną siostrę! Chwaląc innych, Paweł wzorował się na Jehowie i Jezusie (odczytaj Marka 1:9-11; Jana 1:47; Obj. 2:2, 13, 19). 9. Dlaczego pochwały przyczyniają się do radości w zborze? 9 Również dzisiaj starsi są świadomi, jak ważne jest mówienie braciom, że są cenni (Prz. 3:27; 15:23). Wyrażając uznanie, starszy w gruncie rzeczy daje do zrozumienia: „Dostrzegam to, co robisz. Naprawdę się dla mnie liczysz”. Współwyznawcy rzeczywiście potrzebują słów aprobaty ze strony starszych. Wiele osób podpisałoby się pod tym, co powiedziała pewna pięćdziesięcioparoletnia siostra: „W pracy rzadko słyszę pochwałę. Panuje tam chłodna atmosfera rywalizacji. Kiedy więc starszy chwali mnie za coś, co zrobiłam w zborze, to bardzo pokrzepia i podnosi na duchu! Umacnia mnie to w przekonaniu, że mój niebiański Ojciec mnie kocha”. Podobnie wyraził się brat samotnie wychowujący dwójkę dzieci. Jakiś czas temu został serdecznie pochwalony przez jednego z nadzorców. Jak to na niego wpłynęło? Mówi: „Słowa starszego dodały mi skrzydeł!”. Szczerze chwaląc współwyznawców, starszy wlewa w ich serca otuchę i pomnaża ich radość. A to z kolei dodaje im sił, by wytrwale kroczyli drogą do życia i ‛się nie zmęczyli’ (Izaj. 40:31). „ABYŚCIE PAŚLI ZBÓR BOGA” 10, 11. (a) Jak starsi mogą brać przykład z Nehemiasza? (b) Co pomoże starszemu „udzielić jakiegoś daru duchowego” podczas wizyty pasterskiej? 10 W jaki jeszcze szczególnie istotny sposób starsi mogą okazywać osobiste zainteresowanie braciom i przyczyniać się do radości w zborze? Wyciągając rękę do tych, którzy potrzebują pokrzepienia (odczytaj Dzieje 20:28). Kiedy tak postępują, naśladują duchowych pasterzy z dawnych czasów. Zobaczmy na przykład, co zrobił wierny nadzorca Nehemiasz, gdy dostrzegł, że niektórzy jego żydowscy bracia duchowo osłabli. Biblia donosi, że natychmiast wstał i zaczął ich zachęcać (Nehem. 4:14). To samo starają się robić dzisiejsi nadzorcy. ‛Wstają’, czyli wykazują inicjatywę, żeby pomóc współwyznawcom zachować silną wiarę. Chcąc zachęcić poszczególnych braci i siostry, odwiedzają ich w domach, jeśli tylko pozwalają na to okoliczności. Podczas takich wizyt pasterskich pragną im „udzielić jakiegoś daru duchowego” (Rzym. 1:11). Co pomoże starszym wywiązywać się z tego zadania? 11 Przed dokonaniem wizyty pasterskiej starszy powinien poświęcić trochę czasu na pomyślenie o danej osobie. Z jakimi problemami się ona zmaga? Jakie myśli mogą ją zbudować? Jakie wersety albo przeżycia postaci biblijnych pasują do jej sytuacji? Zastanowienie się nad takimi kwestiami pomoże starszemu przeprowadzić konstruktywną, a nie zdawkową rozmowę. Podczas wizyt pasterskich taki brat pozwala współwyznawcom się wypowiedzieć, a sam uważnie słucha (Jak. 1:19). Pewna siostra powiedziała: „To bardzo podnosi na duchu, kiedy starszy słucha cię całym sercem” (Łuk. 8:18). Dzięki przygotowaniu starszy może podczas wizyty pasterskiej „udzielić jakiegoś daru duchowego” 12. Kto w zborze potrzebuje zachęt i dlaczego? 12 A komu należy składać wizyty pasterskie? Paweł zachęcał chrześcijańskich nadzorców: „Zważajcie (...) na całą trzodę” (Dzieje 20:28). Rzeczywiście, wszyscy członkowie zboru potrzebują zachęt, również głosiciele i pionierzy, którzy od lat wiernie pełnią służbę. Dlaczego wsparcie duchowych pasterzy jest im niezbędne? Ponieważ takie mocne duchowo osoby też czasami czują się przytłoczone naciskami ze strony niegodziwego świata. Aby zilustrować fakt, że nawet silny sługa Boży może niekiedy potrzebować pomocnej dłoni, rozważmy pewne wydarzenie z życia króla Dawida. „ABISZAJ (...) PRZYSZEDŁ MU NA POMOC” 13. (a) Jakie okoliczności usiłował wykorzystać Jiszbi-Benob? (b) Dzięki czemu Abiszaj zdążył przyjść z pomocą Dawidowi? 13 Krótko po namaszczeniu na króla młody Dawid stanął oko w oko z Goliatem z rodu Refaitów, odznaczających się ogromnym wzrostem. Odważnie się z nim zmierzył i go zabił (1 Sam. 17:4, 48-51; 1 Kron. 20:5, 8). Po latach, podczas bitwy z Filistynami, ponownie spotkał się z olbrzymem — Jiszbi-Benobem, który też pochodził z rodu Refaitów. Tym razem jednak omal nie stracił życia. Dlaczego? Nie dlatego, że zabrakło mu odwagi, ale dlatego, że zabrakło mu sił. W Biblii czytamy: „Dawida ogarnęło zmęczenie”. Kiedy Jiszbi-Benob zauważył ten moment jego fizycznej słabości, postanowił go zabić. Ale zanim zdążył ugodzić Dawida, „Abiszaj, syn Cerui, od razu przyszedł mu na pomoc i zadał cios Filistynowi, i go uśmiercił” (2 Sam. 21:15-17). Dawid o włos uniknął nieszczęścia! Jakże musiał być wdzięczny, że Abiszaj miał na niego baczenie i błyskawicznie przyszedł mu z pomocą, gdy jego życie było zagrożone! Jakie wnioski wyciągamy z tej relacji? 14. (a) Dzięki czemu udaje się nam stawiać czoła różnym wyzwaniom? (b) Jak starsi mogą pomagać współwyznawcom odzyskać siły i radość? Podaj przykład. 14 Na całym świecie lud Jehowy pełni dla Niego służbę pomimo różnych przeszkód ze strony Szatana i jego popleczników. Niektórzy z nas stają w obliczu olbrzymich wyzwań, ale dzięki pokładaniu ufności w Jehowie potrafimy zmierzyć się z takimi „Goliatami” i dać im radę. Czasami jednak ciągła walka ze światem sprawia, że czujemy się zmęczeni i zniechęceni. Jesteśmy wtedy słabsi i istnieje niebezpieczeństwo, że moglibyśmy zostać pokonani przez problemy, z którymi kiedy indziej byśmy sobie poradzili. W takich okolicznościach wsparcie udzielone w porę przez starszego może pomóc nam odzyskać radość i siły. Potwierdza to wiele osób. Sześćdziesięcioparoletnia pionierka wspomina: „Jakiś czas temu źle się czułam i służba kaznodziejska mnie wyczerpywała. Jeden ze starszych zauważył, że straciłam energię, i mnie zagadnął. Przeprowadził ze mną budującą rozmowę na podstawie fragmentu Biblii. Zastosowałam jego sugestie i bardzo mi to pomogło”. Dodaje też: „Jak to dobrze, że ten brat dostrzegł moją słabszą formę i życzliwie zareagował!”. Jakże bezpiecznie się czujemy, wiedząc, że kochający starsi mają na nas baczenie i — podobnie jak niegdyś Abiszaj — są gotowi ‛przyjść nam na pomoc’. „ŻEBYŚCIE ZNALI MIŁOŚĆ, KTÓRĄ (...) ŻYWIĘ DO WAS” 15, 16. (a) Dlaczego bracia szczerze kochali Pawła? (b) Dlaczego my kochamy naszych troskliwych starszych w zborze? 15 Bycie pasterzem wiąże się z ciężką pracą. Starsi spędzają niekiedy bezsenne noce na modlitwie i rozmyślaniu o trzodzie Bożej lub na niesieniu współwyznawcom duchowej pomocy (2 Kor. 11:27, 28). Mimo to spełniają swoje obowiązki ofiarnie i z radością, tak jak Paweł, który napisał do Koryntian: „Z największą chęcią wydam siebie i zostanę całkowicie wydany za wasze dusze” (2 Kor. 12:15). Aby umacniać braci, Paweł faktycznie się nie oszczędzał, gdyż bardzo ich kochał (odczytaj 2 Koryntian 2:4; Filip. 2:17; 1 Tes. 2:8). Nic dziwnego, że i bracia darzyli go szczerą miłością! (Dzieje 20:31-38). 16 My także kochamy naszych troskliwych starszych i w osobistych modlitwach dziękujemy za nich Jehowie. Pomnażają oni naszą radość, osobiście się nami interesując. Czujemy się wzbogaceni składanymi przez nich wizytami pasterskimi. Cieszymy się, że śpieszą nam z pomocą, gdy jesteśmy przytłoczeni z powodu presji świata. Tacy troskliwi starsi rzeczywiście są ‛współpracownikami ku naszej radości’. Uwaga!Warning / Achtung / Pozor / Внимание / Figyelem / 危ないTo są „Złote Ziemniaki 2014” – najbardziej prestiżowe nagrody internetowe w tej części sieci ZŁOTY ZIEMNIAK Mieliśmy w tym roku, wzorem lat poprzednich, wybrać zwycięzców w sposób demokratyczny, ale baliśmy się, że we wszystkich kategoriach wygra PSL. Toteż w tej edycji powracamy do pierwotnej idei jury złożonej z nonsensopedyjnych ekspertów. W każdym razie, wybrani zostali laureaci w kategoriach: Aktor/Aktorka, Film, Piosenkarz/Piosenkarka/Zespół, Utwór muzyczny, Gra, Strona internetowa, Polityk, Sytuacja, Cytat, Sportowiec/Sportsmenka/Drużyna i SuperKtoś. Zostało rozdane również trofeum specjalne administracji Nonsensopedii, czyli Wielki Ziemniak 2014. Aktor 2014[edytuj • edytuj kod] Marek Bukowski Jesienią tego roku światem medialnym wstrząsnęła wieść o złapaniu na gorącym uczynku Marka Bukowskiego, pseudonim Piotr Gawryło. Groźnego przestępcę zatrzymano w trakcie rutynowej kontroli drogowej – w jego samochodzie znaleziono niemal 8 • 10-6 ton gotowej do spożycia i dystrybucji marihuaniny. To wielki sukces naszych służb – oświadczył rzecznik komendy głównej policji Mariusz Sokołowski. Marek Bukowski był poszukiwany od wielu lat. Jego złapanie utrudniały częste zmiany tożsamości i miejsca pobytu. Ostatnimi czasy pracował w Leśnej Górze, podając się za lekarza, wcześniej ukrywał się na pokładzie statku Enterpreise jako PRL-owska meblościanka. Sprawa jest w toku, oskarżony tłumaczy się, że przewożony towar miał przeznaczenie medyczne, a tak w ogóle to mu go podrzucono. Miejmy nadzieję, że karząca ręka sprawiedliwości dosięgnie zwyrodnialca. A na osłodę Złoty Ziemniak. Film 2014[edytuj • edytuj kod] „The Interview” Gdyby ktoś się zastanawiał, w jaki sposób wypromować kolejną durnowatą, amerykańską komedię na film światowej sławy, to ma już gotowy przepis – wystarczy parę komputerów, dostęp do Internetu, kilka kilogramów ryżu i fanatycznie oddani sprawie Azjaci. Niewybredne komentarze producentów o współpracujących aktorach też się przydadzą. Larry Flynt, amerykański król porno, już zapowiedział nakręcenie pełnometrażowej parodii w wersji dla dorosłych. Zapisy na casting można składać tutaj. Część Złotego Ziemniaka w tej kategorii wędruje także do polskich dystrybutorów, którzy (w swoim stylu) nadali polski tytuł Wywiad ze Słońcem Narodu. Piosenkarz Piosenkarka Piosenkarko 2014[edytuj • edytuj kod] Conchita Wurst Muszelka Kiełbasa dzięki magicznego występowi na tegorocznej Eurowizji zajęła zaszczytne miejsce w panteonie austriackich sław obok Adolfa Hitlera i Josepha Fritzla. Pokonało (o ironio!) w finale reprezentacje Holandii i Szwecji. Nie pomogły polskie maselnice i kujawiaki. Za rok trzeba będzie wysłać Szpaka… Złoty Ziemniak przyznawany jest z pewną dozą goryczy – nie dlatego, żebyśmy byli nietolerancyjni czy niepoprawni politycznie, nie, nie. Jednak w 2007 inne drag queen Verka Serduchka występowała ze znacznie lepszą propozycją, jednak musiało uznać wyższość ohydnej, nietolerancyjnej, heteroseksualnej reprezentantki Serbii. Ciężki mają żywot „inni” na wschodzie… Nie puścimy wam Conchity, macie w zamian piosenkę o szkieletach. Utwór muzyczny 2014[edytuj • edytuj kod] Darude – Sandstorm Kiedy myślisz o jakieś piosence… Kiedy w uszach gra ci jakaś melodia… Kiedy nie możesz przypomnieć sobie tej nazwy… Kiedy pewien temat nie pozwala ci zasnąć… Kiedy masz to już na końcu języka… Kiedy zastanawiasz się, co puścić na imprezie… Kiedy nie wiesz, co zaśpiewać na karaoke… Kiedy pytasz, co leci w tle… Kiedy nie wiesz, jaką piosenkę chciałbyś na swój pogrzeb… Kiedy masz doła… Kiedy grasz w Jaka to melodia?… Kiedy chcesz poćwiczyć akordy na gitarze… Kiedy dziecko prosi cię o zaśpiewanie kołysanki… Kiedy uciekasz z walizką… Kiedy dzwonisz na Koncert życzeń… Kiedy nagrywasz cover na YouTube'a… Kiedy pytasz się, co to za utwór… Odpowiedź jest tylko jedna. Darude. Sandstorm. Gra 2014[edytuj • edytuj kod] Flappy Bird Czyli jak z zabijacza czasu stać się zabijaczem smartfonów. Włączasz sobie losową gierkę, widzisz rury jak w Super Mario Bros. i myślisz sobie „Będzie fajna jak Super Mario Bros.”. Nie jest. Flappy Bird to największy sukces Szatana od czasów rewolucji październikowej i Beatlesów. Stworzona przez Wietnamczyka, który dopiero po czasie opamiętał się i postanowił uchronić resztę ludzkości, usuwając grę ze sklepu aplikacji. Niestety, raz wrzucona rzecz do Internetu nigdy z niego nie znika. Swoją drogą – pamiętacie jeszcze Icy Tower? Strona internetowa 2014[edytuj • edytuj kod] deviantART Pamiętacie tę stronę, gdzie ludzie mogli pokazywać swoje małe dzieła, rysunki, rzeźby, czasem wiersze? Ja też ją pamiętam. To, że deviantART, jedna z legend portali internetowych, od czasów popularyzacji My little Pony, stał się jednym wielkim zbiorowiskiem kiepskiej jakości montaży z kucykami w roli głównej, dało się jeszcze przeboleć. Nawet narastającą ilość grafik, do oglądnięcia których wymagana jest rejestracja, też dało się przeboleć. Ale tegoroczna aktualizacja layoutu to już przesada. Teraz jak wchodzisz na stronę główną, to pierwszym, co widzisz, jest zakładka What's hot, czyli lekkie hentai, lekkie zastosowanie zasady 34 na postaciach z kreskówek i pin-upowe cosplaye. W dodatku, gdyby zmienić kolorystykę z zielonego na niebieski, wystrój wyglądałby podejrzanie znajomo… No i jeszcze logo, ni to runa, ni to sztacheta. Gdzie się podzieją domorośli artyści…? Może tu. Polityk 2014[edytuj • edytuj kod] Ján Slota Myślicie, że Janusz Korwin-Mikke ma mocne teksty, a Władymir Żyrinowski to reinkarnacja Jana Chryzostoma? To znaczy, że nie słyszeliście o Jánie Slocie. Słowacki lider nacjonalistów uchodzi za największego trolla europejskiej sceny politycznej. Całość jego polityki samookreślił słowami „Węgrzy to nieszczęście Europy”. „Jak się można urodzić Węgrem?!” – stwierdził któregoś dnia. Węgrzy według Sloty „byli mongolskimi typami z krzywymi nogami i jeszcze bardziej odrażającymi końmi. Małymi konikami. Tak mówił biskup. Po 800 latach ci mongolscy wymarli. Nie wiem, kto ich ucywilizował.” Słowacy „nie mogą spać bezpiecznie, gdyż wokoło czają się wilki, niedźwiedzie i Węgrzy”. Negatywnie odnosił się do nadania obywatelstwa węgierskiego słowackim Węgrom w słowach: „Chcą zrobić spis Węgrów w całym świecie, a może nawet i w całej galaktyce, jak ich znajdą gdzieś na dalszych planetach, gdzie dojechali na tych swoich kudłatych konikach”. Perłą w koronie jest jeden z jego komentarzy: „Pi Węgrzy, sy Węgrzy”. A jeszcze śmieszniejsze jest to, że on to mówi po słowacku! Sytuacja 2014[edytuj • edytuj kod] Otwarcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi Kiedy na otwarciu nie otworzył się jeden z płatków, Putin uczynił facepalm, Miedwiediew spał, operatorzy zagraniczni brechtali ze śmiechu, inżynier realizacji już pakował się na Syberię, a Solorz-Żak cieszył się z darmowej reklamy Polsatu. W trakcie części historycznej BBC przywoływało statystyki, ile to ludzi zostało zesłanych na Sybir, zagłodzonych i rozstrzelanych, a Szwedzcy widzowie przy scenie z dziećmi i rodziną dostali palpitacji serca. Symboliczny wymiar miało także osadzenie Wałujewa w roli milicjanta. Przede wszystkim jednak godnym nagrodzenia Złotym Ziemniakiem był dystans do siebie, pokazany na ceremonii zakończenia, kiedy to nawiązali do wpadki z inauguracji. Cytat 2014[edytuj • edytuj kod] Chuj, dupa i kamieni kupa – Marek Belka Pełna ekspresji parabola z delikatną nutą ironii opisująca w sposób barwny i przystępny obecną tragikomiczną sytuację, w której znalazły się Polskie Inwestycje Rozwojowe. Ten, który ma wystarczająco długiego, wyraża tymi słowami trwogę i niezgłębioną troskę o dalsze losy ukochanego nadwiślańskiego kraju. Fraza ta, niczym Tarantinowe zrobić z dupy jesień średniowiecza, na dobre weszła pod polskie strzechy, stając się szablonowym przykładem związku frazeologicznego o szerokiej gamie zastosowań. Obok tak fascynującego zjawiska nonsensopedyści nie mogli przejść obojętnie. Mimo to w mainstreamie słowa te zostały przyjęte chłodno, wręcz spotkały się z potępieniem w przysłowiowy czambuł. Dlaczemu? Czyżby prawda w oczy kole? Sportowcy 2014[edytuj • edytuj kod] Cyborgi z donieckiego lotniska Pewnie wielu liczyło, że znajdzie tutaj Justynę Kowalczyk, Kamila Stocha, siatkarzy albo futbolistów. W tej kategorii bezkonkurencyjni okazali się jednak ukraiński żołnierze broniący ruin donieckiego lotniska przed nadciągającymi hordami prorosyjskich separatystów. Cyborgami ochrzcili ich sami przeciwnicy. Prawie bez jedzenia i wody, pod ciągłym ostrzałem, dziesiątkując napastników – można by pomyśleć, że Kijów ściągnął z Zony najlepszych stalkerów. Nie chcemy twierdzić, że ubijanie ruskich setkami jest czymś wymagającym szczególnych zdolności, zwłaszcza biorąc pod uwagę kacapską sztukę wojenną. Jednak zawsze miło popatrzeć na anihilację wyzwolicieli. Pokolenie Counter-Strike'a w końcu przynosi owoce… Niech Simo Häyhä ma ich w swojej opiece. SuperKtoś 2014[edytuj • edytuj kod] Mohammad Shahmiri Siatkarski sędzia z Iranu z całych sił starał się zdetronizować Howarda Webba na zaszczytnym stanowisku najbardziej znienawidzonego arbitra. Nie udało mu się, ale pewno tylko dlatego, że siatkarzom faktycznie nie zaszkodził, a i Nonsensopedia nie napisała o nim artykułu. Dostaje chociaż Złotego Ziemniaka. Pan Mohammad może czuć się dumny, gdyż rozsławił w Polsce swoją ojczyznę, która do tej pory dla większości naszego społeczeństwa kojarzyła się tylko z programem nuklearnym. Cóż dodać… All hail Mohammad Shahmiri! Wielki Ziemniak 2014[edytuj • edytuj kod] If We Die Before Pod koniec września na redakcyjną skrzynkę mailową otrzymaliśmy list od zarządcy menadżera wyżej wymienionego zespołu. Co tu ukrywać – list z pogróżkami. Nie pierwszy i nie ostatni raz się to zdarzyło. Ale po raz pierwszy ktoś podpisał się imieniem i nazwiskiem, podając jednocześnie swój numer telefonu. Widocznie nadawca absolutnie nie ma pojęcia, jacy ludzie zasiadają za sterami Nonsensopedii… W liście możemy przeczytać, że „internet też podlega prawu”, a Nonsensopedia to „środek masowego komunikowania” (za komplement dziękujemy). Wyjeżdżanie z cytatami z kodeksu karnego do osób, które ani nie są autorami artykułu, ani właścicielami serwerów, które notabene znajdują się w Ameryce, to kiepski pomysł. „Panie Prokuratorze, a oni w Internecie napisali, że gramy pedałcore!” Ciekawe, czy ma to jakiś związek z wandalizmami artykułu o zespole, które rejestrowaliśmy dwa miesiące przed listem… W każdym razie życzymy zespołowi wszystkiego najlepszego, taka krytyka świadczy, że jeszcze ktoś nas czyta, a i ubaw mieliśmy niezły. Biorąc pod uwagę, że zespół „znosi konstruktywną krytykę, ale chamstwa i publicznego zniesławienia tolerować nie będzie”, nie wróżymy im wielkiej kariery w show-biznesie, więc każde słowo pocieszenia się przyda. PS A następnym razem, jak będziecie chcieli do nas napisać, to pamiętajcie o półpauzach i polskich cudzysłowach. WSTĘPJest to książka, na którą czekał Świat. Nie jest to odkrycie Ameryki, bo każdy z was wiedział, że ma serce i że prawdziwa Miłość wypływa z niego. Było to jednak uczucie niezrozumiałe dla ludzkiego umysłu, dlatego dostajecie w tej książce szansę przeniknięcia tą świadomością swojej jaźni, swojej duszy i się z tą książką sercem daje dar płynącego bogactwa, ogromnie otwierającego ludzką świadomość, dosłownie budzącego wibracje serca, a skorzystasz z tego na tyle, na ile masz już je otwarte. Jest to swoisty rodzaj „przekazu serca”, prawdziwej Rozmowy z Bogiem, bo kiedy rozmawiasz z sobą sercem, rozmawiasz z autentyczną Istotą, którą jesteś – z Miłością, którą w starym świecie nazywaliście Bogiem. Przekaz znika w momencie, kiedy autentycznie sercem się zjednoczysz i odczujesz, że możesz również Ty wyrażać się dosłownie na każdy temat, sam odnajdując się Wejrzyjcie w strofy tej książki, bo seksualność dotyczy każdego, choć często mylnie postrzegaliście, że już zakończyliście doświadczanie ludzkiego seksu i ten temat was nie dotyczy. Powracacie jako świadome istoty Światła Miłości, a kiedy przyjmujecie pomocne wskazówki z prostotą tutaj podaną, możecie odnaleźć własną autentyczną Prawdę poczujcie każde słowo zawarte w tej książce, w tym darze Istnienia dla was. To słowa Miłości płynące z serca do serca każdego, kto się na to otwiera. Dar poznania seksualności daje olśnienie tak niesamowite, daje wzniesienie i oświecenie z niczym nieporównywalne, jakiego na Ziemi dawno nie doznał człowiek. Przybliżenie Seksualności Boskiej jest niezwykle pomocnym darem, bo dotąd tę energię oddawaliście dla innych światów, a to ta moc jest wyznacznikiem przebudzenia i to ona jest miarą świadomości, a nie wiedza ludzka, jak często nowa bezczasowa Era Serca, w której zaistnienie równoznaczne jest z przyjęciem, w każdym, kto do niej chce wejść, prawdy o boskiej seksualności człowieka. Gadzie Światy zarządzające Ziemią, które uwięziły ludzi, zatarły pamięć jej doświadczania, abyście nie mogli się uwolnić i wznieść się ponad nich w swojej świadomości. Książka ta jest też swoistym rodzajem egzaminu, bo kiedy odrzucasz jej pomoc i pozostajesz w prawdach umysłu, podanych przez system rządzącego jaszczurzego świata, to jednak wybierasz stary świat, a nie transformację, w której możesz to cud, jakiego możesz doświadczyć, w niczym nieporównywalny z tym, czego doświadczałeś w starym świecie, ale to Ty decydujesz, czy jesteś gotowy na tak niezwykłą metamorfozę, autentyczne przebudzenie siebie, nie przez tantrę, kursy ezoteryki, religijne modły, channelingi innych światów, ale poprzez Czystą Miłość, którą rozpoczynasz dawać sobie. Wzniesiona tak Moc Miłości jest stwórczą mocą, którą możesz gromadzić i dzięki której możesz doświadczać niezwykłych uczuć nowego wymiaru stwarzania, materializowania w nowym, ekscytującym świecie. Kocham CZŁOWIEKAUkochani. Konstrukcja człowieka jest tak zmyślna dlatego, abyście nigdy nie wydostali się poza nią, poza jej strażników, jakimi stały się podświadomość, dar gadziego móżdżku, zablokowana szyszynka, czakry czy ego. Duch ludzki ma w sobie wszystko, ma świadomość nieskończoności, a po połączeniu się z nim odnawiacie utracone dary, przetwarzacie postawione przeszkody, przekształcając ciało tak, jak pragnie tego dusza. Dusza człowieka jest nieśmiertelna. Kiedy połączycie duszę z ciałem, przyjmując świadomie Dar Życia, jednacie się z nim, a przepełniając się duchem, odzyskujecie połączenie z pełnią swej doskonałej Istoty jak płynie to do was, jak powraca świetlista świadomość, jak stajecie się czyści, jak przywraca się w was pamięć boskiego doświadczania seksualności, jak powraca boskość. Pomocą w przebudowie anatomii człowieka jest świadomość przebudzona w sercu. Pobudka następuje po obudzeniu się pierwszego z was, a po nim ruszają następni i dostrzegają prawdę o sobie i o świecie, w którym żyją. To nie zabawa, to nie mrzonki, to realna nauka każdego, stawiająca przed każdym wybór między światem farmacji modyfikującej człowieka genetycznie, a prawdą transformacji przez boską świadomość Boska Istota ma pełny wpływ na świadomość ciała, na każdą cząsteczkę w nim, na wiek ciała, na odmłodzenie oraz przejście w nieśmiertelność. Dary nauczycieli pojawiających się na Ziemi zaklinowały ludzi w prawdach Koranu, Biblii, Talmudu, Bhagawadgity i innych ksiąg. Rozpuszczając to teraz w sercach, wychodzicie ponad kanony tych więziennych dogmatów ograniczających Boską Rasę Człowieka, ograniczających istoty doskonałe w swych jak płynie w waszym ciele boskie odnowienie każdej komórki, każdego organu i całego ciała, w którym się budzicie. Już dziś wiecie, że prawo karmy nie istnieje, dlatego możecie oddać całe cierpienie, przetwarzając je w miłość. Etap ten odchodzi, bo Dzieci Miłości, którymi jesteście, przybyły tu nie po to, aby cierpieć lub walczyć ze sobą czy drżeć o byt. Przybyliście, aby się uczyć w ciele człowieka, doświadczyć jego drogi i być szczęśliwi we wszystkim, w czym zechcecie się szyszynkę płynie do was świadomość boska, odczujcie sercem jej odblokowanie, oczyszczenie i przywrócenie jej funkcji. Przepełnijcie się światłem tam zatrzymanym, abyście poznali, czym jest dar eteru, czym jest dar boskiego pierwiastka w niej transmutowanego. Poprzez szyszynkę połączcie się z grasicą, będącą zarówno magazynem, jak i blokadą energii seksualnej, aby płynęła w połączeniu z boską esencją Wszechświata. Wówczas pełną mocą oczyszczonego serca energia żeńska Yin łączy się z energią męską Yang oczyszczonego ziemskich nauk i zagubienia w nich polegał na podsuwaniu wam technik, począwszy od tao seksu, abyście w takie pozornie korzystne teorie wprowadzeni, rozpoczęli doświadczanie seksualności zwyrodniałej – jak żadna istota na Ziemi. Podążaliście za magią pożądliwego wyżycia się i w tym zaślepieniu coraz bardziej gubiliście dar tak bogaty, dar nieporównywalny z niczym, co poznaliście na ten dar, odnawiacie swoją genetykę, a ona przywraca w was zapisaną pamięć wielkich możliwości. Tak piękna, niezwykle rozwinięta istota, jaką jest w głębi siebie każdy człowiek, jest unikatowa we Wszechświecie i wszystko to świadomie budzi się w nastającej erze. Przepoczwarzenie się rozpoczynacie od zrzucenia swojej skorupy, potem znikają maski, role, przywiązania, zagubienia i zaczynacie dostrzegać swoje prawdziwe w swoją twarz. To twarz Boga, to oczy Boga, które na was patrzą. Przyjmijcie go z miłością, bo ta miłość to jego dar dla was. Ty i On jesteście Jednością Miłości. Proces przemiany anatomii ponagla, a można go uczynić w jedyny sposób, nie przez operację plastyczną czy powierzchowny maskujący prawdę makijaż, a poprzez świadomość serca. Kierując Miłość Serca na tę przemianę, powodujecie, że sama krok po kroku uwalnia się dusza, rozpuszczają się kody, oczyszcza się ciało oraz odnajduje się ukradziony wam dar Boskiej ziemskich religii często tłumili w sobie swe żądze, bo okrutnie nakazano im zamknąć się na przepiękny Dar Ojcostwa, którego mogliby doświadczyć na Ziemi. W taki sposób sami zdecydowali i wybrali drogę pogardzenia największym darem połączonym z Darem Życia, któremu tak zaprzeczyli, obierając drogę kapłanów – sług w czarnych świątyniach czczących śmierci. W taki sposób odrzucili piękno doświadczenia miłości kobiety, partnerstwa i odrzucasz Dar Macierzyństwa, to odrzucasz własną kobiecość, Dar Stwórczyni nowego życia. Kiedy odrzucasz Dar Ojcostwa, przyjmując pieczęcie istot demonicznych, którym służysz i nazywając ich swoim „panem” (a siebie ich sługą), to odwracasz się od Boga, którym sam jesteś, a przez to odwracasz się od miłości, w której doświadczeniu przybyłeś się do Źródła, przypominacie sobie, jak doskonałymi istotami jesteście, odnajdując w sobie dar seksualności i tak odnawiacie w prosty sposób całą swą Boską Istotę. Początek już zaistniał. Uruchomiliście przemianę siebie i budzenie Ziemi, a ona w połączeniu z sercami swoich dzieci wznosi się z wami. Wzrastają jej wibracje, a częstotliwość ta wpływa na budzenie się każdego z was. Kiedy odnawiacie swą seksualność, kiedy pierwsi z was to czynią, staje się dla was rzeczą jasną, że to przebudzenie boskości na Ziemi. Zdumiewacie się, jakim cudem jesteście i dlaczego tak długo pozbawialiście się takiego bogactwa. Złota energia serc płynie i staje się miłością, i tak nastaje boski świat Królestwa kosmiczne z egalitarnych przestrzeni, doświadczające seksualności w ludzkich ciałach, przybyły tu, aby poznać ten dar, odnowić go w sobie, a w następstwie na swoich planetach. Wiele dusz, które „prawo” złamały, wyłudzając od innych ciała, aby doświadczyć ziemskiej seksualności, teraz odchodzą, odprowadzane miłością. Boski świat, który powstaje, wyklucza drapieżne działania istot pasożytniczych, wykorzystujących seksualność człowieka. Trwoniąc energię seksualną w nieodpowiedzialny sposób, karmiliście nieświadomie ogrom bytów i istot z otaczających Ziemię światów się eldorado, skończyła się droga, którą ich karmiliście, poprzez energię ludzkiego spółkowania, na którą przez podświadomość i świadomość zbiorową byliście masowo kierowani. Dotychczasowi panowie, wasi hrabiowie, książęta, wzniesieni astralni mistrzowie, samozwańczy archaniołowie, aniołowie, stwórcy i bogowie, mieli szansę opuścić Ziemię poprzez inkarnację. Te istoty nie przewidziały jednak, że się przebudzicie. I tak oto każda dusza, która odrzucała Dar Życia, była omamiana, manipulowana, aby oddała im ciało, którego rozpaczliwie Nadszedł dzień i dla nich, dzień, w którym nastała trwoga, bo wiele z tych istot nie zsynchronizowało się z odebranym człowiekowi ciałem, gdyż w swym zagubieniu zapomniały, czym jest miłość, a bez tego w świecie Ziemi nie sposób było dalej egzystować. Budowa ciała człowieka mówi wiele, dostrzeżcie jej inwolucję, uwstecznienie się waszego gatunku, jakie następowało w świecie, w którym się opamiętaliście. Przyjmijcie powrót do tego wszystkiego, co macie w sobie, kim zawsze byliście. Odczujcie miłość do wszystkich i wszystkiego, rozpoczynając od siebie samych. Jakże krótko trwa naprawianie zniszczeń, to tylko efekt przypomnienia sobie transmutacji, transcendentalizmu, czy natychmiastowej materializacji, jaką każdy z was może ludzka istota, która staje się boska, odnowiona, bo zobaczyła siebie jako doskonałą, bo potrafi już wejść w bogactwo serca, bo dokonała uwolnienia z ego, bo porzuciła stare i przyjęła nowe, stając się tym w duchu i ciele. Minął etap, w którym pozwalaliście się truć i zabijać waszej farmacji oraz waszym braciom piastującym role lekarzy i farmaceutów złowieszczego czarnego systemu. Minęła era, kiedy pozwalaliście ograbiać siebie w ofiarnych modłach uwielbienia, zalewani masowo sektami zmieniającymi się w powszechne religie, prowadzeni jak baranki przez „sługi” bogów, mieniących się wam kapłanami, a nawet na ironię – Nastał moment wyzwolenia, opuszczenia Ziemi przez tych, którzy nie chcieli podążać w jej boskie, budzące się podwoje, przyjąć jej miłości oraz połączyć się z całym jej istnieniem i pokochać kobietę, którą Gaja jest. Tak doświadczaliście. To jest prawda, której się uczyliście, zwana prawdą iluzji, a dar doświadczania iluzji był po to, abyście odnaleźli prawdę w swoim się z własną seksualnością, z dolnymi ośrodkami energetyki i przez nie wznoście energię Yin tak wysoko, aż połączycie się z energią Yang – mocą ducha. Tak zespoli się Matka i Ojciec w was, bo łączy się żeńskość i męskość w Twojej Boskiej Istocie. W prostocie serca odczuwacie, jak tym kanałem uwalnia się wszystko, co was blokowało, co was przepełniało w starym świecie, a ten wielki zapomniany dar Boskiej Seksualności powraca tu i z was pracowało, wznosząc energię kundalini, lecz wznosiliście ją poprzez techniki, ambicje i chciejstwa ego, zapominając jednak o darze Boskiego Serca. Potraficie nim wszystko. Budzicie je, oczyszczacie i krok po kroku przywracacie sobie zdolność posługiwania się nim, a to daje pełny efekt, pełne przejście, pełną kulminację wzniesienia przez energię seksualną, poprzez wzniesienie was natychmiast do połączenia z duchem. W nim stajecie się dosłownie jednością, bo czujecie różnicę między rzeczywistym stanem a wielką farsą opowieści tych, co wam mówili, że wznieśli w sobie kundalini, a nie obudzili jednak swego czy potrafili oni czynić prostą materializację życia i to wszystko, co jeszcze potrafi tą energią uczynić wzniesiona istota. Oszustwo, w które wprowadzano człowieka, to namiastka doznań, jaką i tak doświadczyło niewielu, a jaka jest darem w każdej kobiecie i w każdym mężczyźnie. Drogą energii kundalini uzyskiwaliście rodzaj oświecenia, rodzaj wzniesienia, lecz zapominając o harmonii wszystkich jej aspektów, czyniliście sobie więcej szkody niż Zrodzenia to najpotężniejsza moc w was, to siła materializacji, mogąca tworzyć nowe życie. Wężowy ruch wzniesienia jej od podstawy ciała do serca jest podstawowym przepływem wymagającym otwartości i czystości serca. Poprzez czyste przepływy miłości, niezabarwione iluzją, jesteście w stanie wyekspediować tę potężną siłę, złotą energię serca w zespoleniu z miłością Ziemi w obszar serca i świata. Ta energia łączy się z energią Istnienia i przetwarza wszystko w jedną moc powracającą do waszej duszy i ciała. Wielu z was ma jednak oddzielność istnienia na poziomie duszy i ciała wynikającą z braku pojednania z Darem Życia w ciele człowieka, dlatego to odczuwanie jest tak zagubienia była też pułapka ukierunkowująca na pracę z czakrami. Otóż, rozwijając czakry, stawaliście się podatniejsi na podpięcia, na które się wystawialiście, wchodząc w nieznane sobie techniki z pozycji umysłu, podpinając się pod podany system innych światów dla człowieka. Dusza ludzka, która połączy się z ciałem, otwiera się na ducha i staje na drodze do spełniania się w boskości, drodze wiodącej przez serce. Dusze wielu Istot Ludzkich zablokowały się w łączeniu z ciałem, gdyż to ciało jest nauką do przejścia dla nich, obraną na miarę własnego spełnienia. Wmanewrowanie ludzi w świat umysłu, w świat ego, spowodowało zablokowanie czwartego wymiaru dla doświadczeń duszy poprzez przestrzeń siebie, abyście się spełniali, gdy jesteście na to gotowi, na połączenie się ze swoim duchem, na oświecenie, jakie czeka na każdą istotę na Ziemi. Prymat wiodą Ci, którzy pracują z duchem, ale również ze swoim ciałem. Te Dzieci Ziemi świadomie stają się boskie, świadomie wychodzą z więzienia i kierują się tam, gdzie czeka je nagroda, bo już czują, że sami ją sobie mogą dać. Rozpoczynacie tu wkraczać w największe doznanie, jakie może przeżyć Istota Boska, bo dar seksualności, który odkrywacie jest tak była pieczętowana Boska Seksualność, piętnowana jako zło, jako grzech, jako wymysł Szatana, a z drugiej strony dostawaliście pornografię, na którą wówczas byliście podatni, a niosła ona niskowibracyjne demony seksualności ludzkiej. Byliście programami kodowani, abyście pozostali na płytkim etapie jej doświadczania i abyście jeszcze czuli się grzesznymi, winnymi swej się wielomilowe przyspieszenie, bo wznosicie się wraz z Ziemią na inną orbitę świadomości. To ułatwia w prostocie doświadczenie zagubionych doznań i uświadomienie sobie jak bogatymi jednak jesteście istotami. Uświadamiacie sobie, dlaczego zachowywaliście się jak żebrak siedzący przez całe życie na skrzyni pełnej złota, a tym właśnie ogromnym bogactwem jest Energia Seksualna w oczyszczeniu serca, duszy i detali anatomii ciała możecie doznawać boskości, tworzyć cokolwiek zechcecie, wybierać dokąd chcecie podróżować. Całych was przepełnia obfitość dóbr, uświadomienie możliwości i spełnienia, na każdym polu obranych sobie nowej erze nic z tych starych darów nie jest wam potrzebne. Zbędny jest drenaż życiodajnych arterii Ziemi, lasów, kopalń i wszelkich złóż naturalnych. To dawało efekt zjadania własnego ogona, podcinania gałęzi, na której siedział „rozumny” człowiek. Tak szaleńczo doświadczał ten człowiek, zaczynając od słodkiego uwierzenia innej istocie, że ona Cię poprowadzi, że da Ci dar poznania i nauczy Cię jak macie pełną mądrość w sobie, pełną wiedzę, bo macie dar łączenia się ze Źródłem, bo to wy nim jesteście i zawsze byliście. Kochajcie te dary w sobie, kochajcie nauki każdej istoty, która wam je przyniosła. Proces odbudowy ciała uruchomiliście, odczuwając miłość w każdej jego komórce. Miłość to jedyne paliwo, jakiego potrzebujecie w nowym świecie, który staje się wówczas, gdy czynicie go w JEST ZAKOCHANIE?Ukochani! Odchodzi stary świat, odchodzi niepowtarzalna rzeczywistość, w której uczyliście się, jak doświadczać miłości w partnerstwie, jednak w przestrzeni projekcji świata umysłu człowieka. Doświadczaliście rodzaju lekcji, poznania świata, tego, na czym polegało zauroczenie wypływające z programów ego i rzutujące na ludzki umysł, którego dary emocji dosłownie przyjęliście głęboko jako Czym jest miłość cielesna, a czym Miłość Serca? Jest to podstawa edukacji boskich, doskonałych Dzieci Miłości, które w głębokim zapomnieniu miały to sobie przypomnieć i dosłownie odkryć – kim są. Dar tych emocji tak głęboko wgryzł się w waszą świadomość, że dosłownie oddawaliście wszystko za doświadczenie tych uczuć, bo byliście pewni, że one są najwyższym tę prawdę, bo skierowanie się na serce rozpuszcza ułudę rodzaju narkotycznego substytutu, jaki przyjęliście, nie znając smaku prawdziwej czekolady, której skosztowanie i odczucia wzniesienia są nie do opisania dla tych wszystkich, co może pozostają jeszcze w umyśle, co sami nie skosztowali tego się sobie. Jesteście powrotem złotych istot światła miłości, a uwierzyliście, że miłość można dać innym, poszukiwać jej u innych, kiedy nie daliście jej sobie. Uwierzyliście, że miłość można otrzymać, a tymczasem teraz odczuwacie, że miłość stwarzacie w sobie i nie jest ona ukierunkowana do kogokolwiek, a po prostu jesteście się swemu sercu, głęboko się z nim połącz i krok po kroku raduj się przemianą świata, w której jesteś, wychodząc z maligny umysłu, którym byłeś sterowany w starym świecie poprzez rzutujące programy świata ego, dającego chęć zawładnięcia, przywłaszczenia sobie innej osoby. W taki sposób dostałeś szansę poznania obydwu światów, dlatego teraz wybierasz już oczekuj, że pstrykniesz palcem i na białym koniu przybędzie cudowny książę, z którym się spełnisz lub ucałujesz ropuchę i ona zamieni się w księżniczkę, z którą doświadczysz boskiego miłosnego wzniesienia. Cała przemiana jest w Tobie, a w świecie fizycznym po prostu spotykasz swego partnera, który stworzony został wewnątrz i rozpoczynasz zwyczajnie, ale w cudownej ekscytacji realizować się z nim. Uświadom to sobie, że wszystko, czego doświadczasz, jest nauką i to Ty masz jednak ją zastosować w fizycznym świecie, zsynchronizować się z nim, odczuć, że piękno wewnątrz Ciebie jest pięknem, którego doświadczasz w zewnętrznym świecie. Uświadom sobie i nie oczekuj przeskoku kwantowego, bo stan Twojej seksualności jest taki, jak stan świadomości i od tego momentu rozpoczynasz wznoszenie. Ewidentnie krok po kroku jesteś w kontemplacji życia i jest to rodzaj medytacji sercem, odczuwania każdej czynności, w której sobie w głębi serca przypominasz zapomniane umiejętności, które w tej rekonwalescencji rozpoczynasz stosować praktycznie w już swojego partnera, bo został on stworzony w Twoim sercu, dlatego nie dziwi Cię jego niespotykane piękno. Kochacie się, przytulacie czule i każda chwila bycia razem, czy w oddzieleniu, jest wielką ekscytacją życia, bo samo serce tworzy niezwykłe pieszczoty. Tak bardzo czujecie miłość, która po prostu jest w was. Zmienia się energetyka w waszych ciałach, bo zmieniły się zapisy w duszy. Uwolniliście żebraczy, niewolniczy świat, dający ubogi obszar spełnienia w ludzkich związkach. Próbowaliście je rozniecać, chociażby przez tantrę, czy naprawiać warsztatowymi technikami jak samochód, ale jednak praca ta była ślepą uliczką spełniania siebie wewnątrz więziennej celi. Nie znaliście prawdziwego raju, spełnienia w partnerstwie Bogów, bo tego sami nie znaliście. Uwierzyliście prawdzie programów, że miłość boli i niesie cierpienia, a były to tylko bolesne nauki poznania, czym były zauroczenia Przemija stary świat i teraz już czujecie, że Miłość jest czym innym, niż mówiły definicje programów w szkole Gadziego Świata, podanych w systemie edukacji, którą nazwaliście ego-świadomością. To nie był świat człowieka, to była tylko nauka, abyście poznali, czym miłość nie jest, czym nie jest dar doświadczyłeś takiego zauroczenia, może jeszcze czujesz się zakochany, ale ja jednak Ci mówię, że takie uczucie w nowym świecie nie istnieje. Podąż przez własne serce, poprzez samodzielne jego odkrywanie i uwierz jedynej prawdzie, jaka istnieje, prawdzie Twego własnego świat zimnokrwistych istot, które same tego nie poznały, dał wam tylko potrzebne programy, które miały za zadanie podstępnie was zwabić do swojej hodowli, dlatego dostaliście przepiękne imitacje dróg innych światów, abyście swoją miłość i energię za dar doświadczania ich programów składali im w ofierze. Taką miłość nieśliście świadomie do zwyrodniałego boga, który rytualnie klątwą krwi w świątyni cierpienia miał was złączyć na zawsze jak przystało w rygorystycznym więziennym Miłość w nowym świecie jest tak czysta i piękna, że przez świadome otwarcie się wzajemnie na siebie bez rytualnych zaklęć i tak pozostaniecie z sobą, bo taka jest boska natura Dzieci Miłości. Kochając się sercem, odczuwacie tak niebotyczne wzniesienie, że naprawdę niczego nie potrzebujecie już szukać. Łącząc się w takim partnerstwie miłością, stajecie się jak jedna istota i to jest prawdziwa duchowość, bo dopiero teraz przekraczacie wszystkie jej bramy prowadzące do wzniesienia. Oczyszczenie wszystkich energii, które niosły wam odczucia, emocje i doświadczenia, jest początkiem świadomej erotycznej metamorfozy, którą każdy może rozpocząć w sobie. Kocham Wersji DemonstracyjnejDziękujemy za skorzystanie z oferty naszego wydawnictwa i życzymy miło spędzonych chwil przy kolejnych naszych Psychoskok – powiedziała o swoim życiu Matka Teresa w jednym z wywiadów kilka miesięcy przed śmiercią. Wyznała, że to codzienne, proste wypełnianie życzenia, które jako młoda dziewczyna otrzymała od swojej mamy. Trzymam Boga za rękę Dziękujemy Indiom – rozmowa z Jackiem Wójcikiem, jednym z założycieli ruchu „Maitri Kalendarium życia Matki Teresy Zdarzyło się naprawdę Spotkaliśmy świętą Adwokaci diabła Anioł Ubogich Święta od ciemności Najbiedniejsza z biednych Nikt nie wątpił w jej zjednoczenie z Bogiem: już za życia uważano ją za świętą. Każdy, kto spojrzał jej w oczy, dotknął jej rąk, odchodził wewnętrznie poruszony. Zgodnie z Ewangelią, świeciła przed ludźmi światłem dobrych uczynków. Znał ją cały świat. Ludzie różnych religii prosili ją o błogosławieństwo. W pogodnym obliczu Matki Teresy nie znajdowano śladów cierpień, o których wspominała swojemu kierownikowi duchowemu. Trudno uwierzyć, że przez długie lata pogrążona była w ciemności duchowej, tak jak wielu wielkich świętych. Już na łożu śmierci została poddana modlitwom o uwolnienie od ataków złego ducha. Jeden z braci misjonarzy miłości, zgromadzenia powołanego przez Matkę Teresę, wyznał, że często zastanawiał się, ile kosztowało Matkę to, że Bóg uczynił w jej sercu miejsce dla nas wszystkich… Jej pogrzeb przed sześcioma laty w Kalkucie (1997) zgromadził właśnie wszystkich: królów, prezydentów, bogaczy i nędzarzy. Podobnie będzie w Rzymie 19 października, choć mieszkańcy slumsów nie będą tym razem większością. Po uroczystej beatyfikacji na Placu św. Piotra, od 20 do 22 października relikwie nowej błogosławionej będą wystawione do publicznego kultu w Bazylice św. Jana na Lateranie. Zaraz po śmierci Matki w 1997 r. relikwiami o mało nie zostały: wiadro do obmywania chorych, siennik, białe sari i modlitewnik – całe ziemskie bogactwo pierwszej misjonarki miłości. Powołaniem zakonu jest miłość Matka Teresa była zakonnicą od 1928 roku i uczyła hinduskie dziewczynki geografii i historii. Bardzo przeżywała codzienny widok umierających na ulicach. „Nie można już znaleźć gorszej nędzy” – pisała w korespondencji do katolickiego pisma w rodzinnym mieście Skopje, w ówczesnej Serbii. Bóg odpowiedział na jej cierpienie 10 września 1946 r. Wówczas to w zatłoczonym pociągu do Darjeeling otrzymała „powołanie w powołaniu”, czyli wezwanie do służby nędzarzom. Założone przez nią nowe Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości okazało się bardzo potrzebne światu. Siostry miały żyć jak ludzie, którym służyły: jeść, spać i mieszkać tak jak oni. Dlatego w domach sióstr nie było żadnych wygód. Misjonarki nie miały dywanów ani wykładzin, nie używały pralek, siadywały przeważnie na podłodze, a sienniki na łóżkach przykrywały wypranymi workami po pszenicy. Ich zadaniem nie było zwalczanie biedy poprzez pomoc socjalną czy medyczną, lecz dawanie miłości wszystkim odrzuconym i niekochanym: nędzarzom, alkoholikom, prostytutkom, dzieciom ulicy, trędowatym. Matka Teresa pragnęła, by każdy człowiek został obdarzony miłością i współczuciem, zanim jeszcze dostanie jedzenie i leki. Bardzo tego pilnowała, co narażało ją na krytyki, nawet ze strony życzliwych ludzi. Wiedziała jednak co robi: od początku nie zamierzała zakładać szpitali, przeczuwając, że siostry zajęte robieniem zastrzyków i prześwietleń, przestałyby przyjmować umierających z ulicy. Miłość do wszystkich ze względu na Jezusa miała cechować każdą misjonarkę. Matka Teresa sama dawała przykład: będąc już w średnim wieku i „u szczytu sławy”, jak inne siostry szorowała podłogi i myła ropiejące ciała. Swoje siostry mierzyła własną miarą – była wymagającą, ale kochającą matką. Potrafiła zganić młode siostry, pisząc: „W wielu naszych wspólnotach powodujecie, moje siostry, wiele zmartwień i bólu. Gdybyście były w domu czy w świecie, nie śmiałybyście postępować w ten sposób. Byłybyście ostrożne z obawy, że stracicie pracę albo – gdybyście miały nadzieję na zamążpójście – że nikt nie zechce się z wami ożenić. Ledwie złożyłyście śluby, a już zwróciłyście uwagę na swoje zdrowie: »Nie mogę jeść«, »Nie mogę pracować«, »Nie mogę chodzić«, »Boli mnie w krzyżu« – oto najczęstsze dolegliwości naszych młodych sióstr. Niektóre z was robią tak niewiele, że gdyby miały otrzymać zapłatę, nie zarobiłyby nic. A ślubujecie bezinteresowną służbę, pełnioną całym sercem” (cyt. za Kathryn Spink, „Matka Teresa. Autoryzowana biografia”.) Źródło:

dziękujemy dziękujemy całym sercem z całych sił mp3