____ ♡ ___W i T a M ¯CIƝ ♡ ¯¯RADOŚNIE!!! „Chciałam uchwycić moment,w którym niebo roznosi jasność spojrzeńRóżem się cicho wypogadza,z wiarą do serca stara dotrzeć.Już, już dostąpić miałam tego,już uchylałam furtkę świtu,kiedy tysiącem rozdań złota,zza horyzontu płomień wybuchł.Choć tajemnicy nie poznałam,to jednak coś zostało we mnie.Prawda,że
Tłumaczenie piosenki „Ach jak przyjemnie” artysty Helena Grossówna and Jadwiga Andrzejewska i inne dziewczyny — polski tekst przetłumaczony na rosyjski Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски
" Ach Jak Przyjemnie " (1938) tekst Ludwik Starski muz. Henryk Wars - Helena Grossówna & Aleksander Żabczyński Covery: Irena Santor (1966), Sami Swoi, Joanna Kurowska, Olga i Jacek Bończykowie, Anna Dereszowska, Andrzej Rosiewicz, Lora Szafran Płyty: Piosenki stare jak świat (LP, 1966), Piosenki stare jak świat (Polskie Nagrania 1993), Piosenki stare jak świat.
O jak przyjemnie i jak wesoło W pingwina bawić się, się, się, Raz nóżka prawa, raz nóżka lewa Do przodu, do tyłu i raz, dwa, trzy. Pingwinek mama, pingwinek tata, Pingwinek synek, córki trzy, Raz nóżka prawa, raz nóżka lewa, Do przodu, do tyłu i raz, dwa, trzy. Kiedy pingwina tańczy rodzina, to aż podłoga cała drży.
O jak przyjemnie i jak wesoło w pingwina bawić się Види повеќе од Niepubliczny Żłobek "Mały Książę" на Facebook
Ach jak przyjemnie kołysać się wśród fal - muz. Henryk Wars; tekst Ludwik Starskiwykonawcy: Alicja Grabowska - wokal; Mateusz Stachura - wokal;Zespół kamer
8TXC. WYSTAWA POŚWIĘCONA PLEMIONOM PREKOLUMBIJSKIM Klasy 6 przygotowały wystawę poświęconą plemionom prekolumbijskim. Brawo za kreatywność! DZIEŃ SZALONYCH FRYZUR POSEGREGUJ SWOJE ODPADY BO PRZYRODA NIE DA RADY "Posegreguj swe odpady, bo przyroda nie da rady. Świetliczaki sprytne dzieci, sprzątają i segregują wszystkie śmieci. Dziękujemy Radzie Rodziców naszej szkoły za zakupienie do świetlicy szkolnej stojaka z koszami do segregacji - uczniowie i nauczyciele. PIKNIK NAUKOWY DLA KLIMATU 15-16 PAŹDZIERNIKA UNIWERSYTET GDAŃSKI jest wspołorganizatorem pikniku naukowego dla klimatu. Masz czas 15 - 16 października? Wybierz się na Wydział Biologii UG. Wstęp bezpłatny. XI ŚWIATOWY DZIEŃ TABLICZKI MNOŻENIA DZIEŃ PRZEDSZKOLAKA
Home Książki Literatura piękna Jak znaleźć faceta w wielkim mieście Dwudziestoośmioletnia Lauren ucieka z konserwatywnej Ameryki do Londynu, żeby wieźć beztroskie życie singielki. Szuka niezobowiązującego romansu z kimś, z kim przyjemnie byłoby też porozmawiać. Jednak mężczyźni nie wierzą w jej zapewniania, podejrzewając pułapkę, która ma ich przekonać do monogamii i małżeństwa. Kiedy pewnego ranka przystojny Adrian ucieka w popłochu, widząc że dziewczyna usmażyła mu jajka sadzone, Lauren postanawia przeprowadzić randkowy eksperyment. Od tej pory na randkach co do joty stosuje zalecenia ze starych poradników… Inteligentna i bardzo zabawna powieść drwiąca ze zwyczajów randkowych. Jeśli lubicie Jane Austin i tęsknicie za Bridget Jones ta książka sprawi wam przyjemność. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 5,8 / 10 192 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści
MURZYNEK Murzynek malutki oczka ma błyszczące, Kręcą mu się loczki do góry sterczące, Buzia cała czarna jak ta czekolada, Mały ten murzynek po murzyńsku gada, Fili mili fam, fili mili fam, Fili mili fam, fili mili fam, Chodź do mnie murzynku podaj rączki swe, Zrobimy kółeczko zabawimy się. Dalej, dalej w koło bawmy się wesoło Jak się zabawimy wypijemy mleczko. Dalej, dalej w koło bawmy się wesoło Jak się zabawimy wypijemy mleczko. STARY NIEDŹWIEDŹ Stary niedźwiedź mocno śpi, stary niedźwiedź mocno śpi. My go nie zbudzimy, na palcach chodzimy, jak się zbudzi, to nas zje. My go nie zbudzimy, na palcach chodzimy, jak się zbudzi, to nas zje. Pierwsza godzina niedźwiedź śpi druga godzina niedźwiedź chrapie trzecia godzina niedźwiedź łapie. KÓŁKO GRANIASTE Kółko graniaste, Czworokanciaste, Kółko nam się połamało, Cztery grosze kosztowało, A my wszyscy bęc! RÓŻYCZKA Stoi różyczka w czerwonym wieńcu, my się kłaniamy jako książęciu. Ty różyczko dobrze wiesz, dobrze wiesz, dobrze wiesz, kogo kochasz tego bierz, tego bierz. MAŁO NAS Mało nas, mało nas Do pieczenia chleba, Tylko nam, tylko nam Ciebie tu potrzeba! Dużo nas, dużo nas Do pieczenia chleba, Więc już nam, więc już nam Ciebie tu nie trzeba! CHUSTECZKA Mam chusteczkę haftowaną, Co ma cztery rogi, Kogo kocham, kogo lubię, Rzucę mu pod nogi, Tego kocham, tego lubię, tego pocałuję, A chusteczkę haftowaną tobie podaruję. LEŚNICZÓWKA W leśniczówce za lasem, Spoglądając przez okno, szmer usłyszał leśniczy zajączek puka w drzwi o, o pomóż mi, bo mnie zły zbój zastrzeli, Pif, paf pif , paf choć zajączku tu do mnie ja ciebie obronię MICZITANKA Taka mała Miczitanka mi się spodobała, takie wielkie pióro miała, ona taka mała, taka mała, takie pióro, takie pióro, taka mała, taka mała, takie pióro, takie pióro, taka mała. KOTEK CZYŚCIOSZEK Kotek, kotek łapki myje, Pyszczek, pyszczek, uszka szyję. A ja, a ja wraz z koteczkiem Piorę do nosa chusteczkę. Woda z kranu kap, kap, kap, Piorę chustkę chlap, chlap, chlap. Woda z kranu ciur, ciur, ciur, Piorę chustkę szur, szur, szur. MY JESTEŚMY KRASNOLUDKI My jesteśmy krasnoludki, Hop sa sa, hop sa sa, Pod grzybkami nasze budki, Hop sa, hop sa sa, Jemy mrówki, żabkie łapki, Oj tak, tak, oj tak, tak, A na głowach krasne czapki, To nasz, to nasz znak. Gdy ktoś zbłądzi, to trąbimy, Tru tu tu, tru tu tu, Gdy ktoś senny, to uśpimy, Lu lu Lu lu lu, Gdy ktoś skrzywdzi krasnoludka, A ja jaj, a ja jaj, To zapłacze niezabudka, Uuuuu. KRASNOLUDEK Wąską ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek Dokąd idziesz mój malutki, Idę do swej krasnoludki. Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Idę do swej krasnoludki Kciuki do przodu, idziemy! Wąską ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek Dokąd idziesz mój malutki, Idę do swej krasnoludki. Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Idę do swej krasnoludki Kciuki do przodu, łokcie do tyłu, idziemy! Wąską ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek Dokąd idziesz mój malutki, Idę do swej krasnoludki. Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Idę do swej krasnoludki kciuki do przodu, łokcie do tyłu, kolana zgięte, pupy wypięte, idziemy! Wąską ścieżką przez ogródek idzie sobie krasnoludek Dokąd idziesz mój malutki, Idę do swej krasnoludki. Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Idę do swej krasnoludki kciuki do przodu, łokcie do tyłu, kolana zgięte, pupy wypięte, głowa do góry, język na brodę, idziemy! La, la la la la la la la wąską ścieżką przez ogródek już nie idzie krasnoludek tylko patrzy dookoła, by go nie ugryzła pszczoła. Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti Szaba daba da Tibi tibi ti JEDZIE POCIĄG Z DALEKA Jedzie pociąg z daleka, Ani chwili nie czeka, Konduktorze łaskawy, Zabierz nas do Warszawy, Konduktorze łaskawy, Zabierz nas do Warszawy. Konduktorze łaskawy, Zabierz nas do Warszawy, Trudno, trudno to będzie, Dużo osób jest wszędzie, Trudno, trudno to będzie, Dużo osób jest wszędzie. Pięknie pana prosimy, Jeszcze miejsce widzimy, A więc prędko wsiadajcie, Do Warszawy ruszajcie, A więc prędko wsiadajcie, Do Warszawy ruszajcie. JADĄ JADĄ MISIE Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, Przyjechały do lasu, narobiły hałasu, Przyjechały do boru, narobiły rumoru. Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, A misiową jak może, prędko szuka w komorze, Plaster miodu wynosi, pięknie gości swych prosi. Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, Zjadły misie plastrów sześć I wołają: "jeszcze jeść!" Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, Przyjechały do lasu, narobiły hałasu, Przyjechały do boru, narobiły rumoru JAGÓDKI Jesteśmy jagódki, czarne jagódki Mieszkamy w lasach zielonych, zielonych Oczka mamy czarne, uszki granatowe A sukienki są zielone i seledynowe. A kiedy dzień nadchodzi, dzień nadchodzi Idziemy na jagody, na jagody A nasze czarne serca, czarne serca Biją nam radośnie bum tarara bum. Jesteśmy jagódki, leśne jagódki Mieszkamy w lasach zielonych, zielonych Noski mamy śmieszne, rączki granatowe A czapeczki też nosimy kiedy zimno w głowie. PIESKI MAŁE DWA Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę, Nie wiedziały jak, znalazły kładeczkę, Kładka była zła, skąpały się pieski dwa. Si bon, si bon, tra la la la la, Si bon, si bon, tra la la la la. Pieski małe dwa poszły raz na łąkę, Zobaczyły tam czerwoną biedronkę, A biedronka ta mnóstwo czarnych kropek ma. Si bon, si bon, tra la la la la, Si bon, si bon, tra la la la la. Pieski małe dwa wróciły do domu, O przygodzie swej nie rzekły nikomu, Wlazły w budę swą, teraz sobie smacznie śpią. Si bon, si bon, tra la la la la, Si bon, si bon, tra la la la la. STARY DONALD Stary Donald farmę miał. Ija, ija, o! Na tej farmie kurki miał. Ija, ija, o! A te kurki jak gdakały? Ko, ko, ko, ko, dak! Boso chodzę, jajko niosę, kupcie mi cho-dak! Stary Donald farmę miał. Ija, ija, o! Na tej farmie gąski miał. Ija, ija, o! A te gąski jak gęgały? Gę, gę, gę, gę, gę! Itd: kaczki, krówki, koniki, baranki, owieczki, koguty, kotki, pieski, myszki, ptaszki, świnki. BYŁA SOBIE ŻABKA MAŁA Była sobie żabka mała re re kum kum, re re kum kum, która mamy nie słuchała re re kum kum bęc. Na spacery wychodziła re re kum kum, re re kum kum, innym żabkom się dziwiła re re kum kum bęc. OLA I LIŚCIE Poszła Ola na spacerek Na słoneczko, na wiaterek A tu lecą jej na głowę Liście złote i brązowe/bis Myśli Ola liści tyle Bukiet zrobię z nich za chwilę La la la la la……….. PINGWINEK O jak przyjemnie i jak wesoło Pingwinka tańczy się, się, się Raz nóżka prawa Raz nóżka lewa Do przodu Do tyłu i raz dwa trzy CHOINKA Stała pod śniegiem panna zielona Nikt prócz zająca nie kochał jej Nadeszły święta i przyszła do nas Pachnący gościu prosimy wejdź. Ref: (x2) Choinko, piękna jak las, choinko zostań wśród nas ZIMA ZIMA Zima, zima, zima - pada, pada śnieg Jadę, jadę w świat sankami Sanki dzwonią dzwoneczkami Dzyń, dzyń, dzyń....... Jaka pyszna sanna - parska raźno koń Śnieg rozbija kopytkami Sanki dzwonią dzwoneczkami Dzyń, dzyń, dzyń....... Zasypane pola - w śniegu cały świat Biała droga hen przed nami Sanki dzwonią dzwoneczkami Dzyń, dzyń, dzyń....... BAŁWANKOWA RODZINA Stoisz smutny nasz bałwanku ze spuszczoną głową. Może chciałbyś mieć przy sobie Panią bałwankową. Ref. Oj tak tak, oj tak tak dobrej żony wciąż mi brak. Oj tak tak, oj tak tak dobrej żony brak. Ma korale z jarzębiny bałwankowa żona. Ale łatwo poznać z miny, że dziś jest zmartwiona. Ref. Oj tak tak, oj tak tak mego synka jeszcze brak. Oj tak tak, oj tak tak mego synka brak.
Nie, nie, nie.... Ja nie wiem jak ja przeżyje ten tydzień... od rama do późnego po południa siedzę i uczę się anatomii :( wiem, sama chciałam takie studia, aleeee litości ANATOMIO zgiń i przepadnij MARO nieczysta :( Tak to jest jak się bimba przez cały semestr... a potem się zjawia na ostatnich zajęciach i chce się nadrobić cały materiał, czyli 4 kolosy ;/ plus meeeegaaaa test ze wszystkiego :/ wyobraźcie sobie jakie było zdziwienie mojego doktora jak przyszłam na jego zajęcia od... lutego? :] "Pani Magdaleno? A co Pani tutaj robi?"jego mina bezcenna :D Dalej... Gdyby nie kawa(czarna jak moja dusza), herbata z kilogramem cukru(tak na lepszą pracę organizmu), i krówki(tak na poprawę humoru) bo gdy tylko siadam do pani Ignasiak, wpadam w histerię... i płaczę bo zdaję sobie sprawę z tego jaką mam beznadziejną sytuację x( kawka zawsze pomocna ;) burdel, który potrafię ogarnąć tylko ja xD A tak na pocieszenie od 2 godzin siedzę i oglądam sobie Magdę M :D <3 a jutro dla relaksu wybieram się do kina z przyjaciółmi na seans przedpremierowy "Świat w płomieniach" :P z mym Channingiem Tatumem <3 idę dalej oglądać Magdę M i wpierdzielać krówki :) urodzinki Tomasza? = Madzia i jej boląca noga :/ Mój bratanek ma dziś urodziny i oczywiście bez weekendowej imprezy się nie obeszło :] mój brat i jego żona ogarnęli kilku znajomych i wujków i cioć :] delikatnie :] a że Madzia się odchudza nie piła piwka, tylko coś mocniejszego :] a mianowicie Wino marki WINO xD a poważnie, marki Fresco(niewiele się różni ceną xp) No i Madzia po kilku głębszych lampkach wina poszła(zaciągnięta prawie siłą przez swojego upośledzonego umysłowo 22 letniego brata) na trampolinę ogrodową, Bartek jak na gentelmana przystało wygonił dzieci i WEPCHNĄŁ mnie na trampolinę i oboje dużych dzieciaków zaczęło się bawić xD kolano bolało ale zwaliłam to na wcześniejszą kontuzję :] po zakończonej zabawie w ogrodowym gadżecie poszliśmy się napoić xD i po kolejnych kilkuNASTU głębszych lampeczkach Madzia poszła poskakać i w czasie salta po wylądowaniu coś jej pierdzielnęło w kolanie alee.... znieczulenie w postaci wina idealnie łagodziło ból(polecam :p) rano pierwszą myślą jaką miałam to "Dlaczego Kotek(kolega) znowu obok mnie śpi" a kolejne "aaaałć moja głowa?" o nieee to raczej zabrzmiało "Aaałć moje kolano" pół niedzieli jeździłam po Warszawie żeby odnaleźć otwartą aptekę a znalazłam ją... praktycznie pod domem xD dziękuję nie mam pytań :] także moją karierę skoczka trampolinowego ogłaszam za zakończoną :] z serii "myślałam że już mnie nic nie zdziwi" part 2 xD Zaraz po szkole wróciłam do domu i pierwsze co to złapałam za pilota i zaczęłam "skakać" po kanałach i trafiłam na ... TAP MADYL dla psów :P wyobraźcie sobie psa DOSŁOWNIE pozującego do zdjęcia ze swoim właścicielem i Pana który płacze bo jego ukochany pies odpadł xD z serii "myślałam że już nic mnie nie zdziwi" xD Widzieliście kiedyś kolesia robiącego sobie jointy w największym centrum handlowym w Warszawie? xD bo ja tak xD i nie mogłam uwierzyć w to co widzę :P Nie zwróciłabym na niego specjalnej uwagi gdyby nie moje zboczenie oglądania się za wysokimi kolesiami(syndrom fana siatkówki) xD Stałam właśnie w kolejce z Martą do kasy w KFC, w Złotych Tarasach i szukałam wolnego miejsca siedzącego i nie mogłam uwierzyć własnym oczom, koleś na pełnym „legalu” najpierw skręcał sobie jointy a na sam koniec wstał ubrał się i ze skrętem w zębach wyszedł ze Złotych. oh jak przyjemnie i jak wesoło :) Dawno tutaj nie zaglądałam, powód prosty, mianowicie brak czasu, w październiku zaczęłam studia, które zabierają cały mój czas a wolne chwile spędzam albo z rodziną albo ze znajomymi na imprezach :D Podsumowując te kilka miesięcy na uczelni? ZAJEBIŚCIE .... ciężko :] Poszłam na fizjoterapie i wierzcie mi że poza przyjemnymi i ciekawymi bywają takie które śnią mi się po nocy... np. ANATOMIA <3 nawet sobie nie wyobrażacie ile mięśni kostek, kosteczek, więzadeł, stawów i moich ukochanych(do nauki) mięśni :p a pocieszenie mojego kolegi z 2go roku "nie martw się to dopiero rozgrzewka" <3 Dziękuję Bartusiu <3 a Mój ukochany Dr od Anatomii jest mistrzem pocieszania "Nie martw się zawsze jest jeszcze jeden komis, drugi komis a jak Ci się nie uda to masz zawsze warunek" <3 kocham tego człowieka xD ale... poza taka orką na anatomii, zawsze trzeba odpocząć na innych zajęciach :D mianowicie KR - Kształcenie Ruchowe :) na których robimy między innymi to : :)) wyobraźcie sobie całą grupę 20(niekiedy 20 paro) latków którzy tak się "uczą" na zajęciach :D
W teorii miał być to kolejny dzień transferowy, podczas którego nic się miało nie dziać. Ale wyszło jak zwykle – podsumowanie dnia to 25 km w nogach w czterech różnych włoskich miastach 😱. Zaczęło się niewinnie i przyjemnie – od obfitego śniadanka – i z uznaniem, choć i ociupinką żalu, bo chciałem tartę pistacjową jak wczoraj, zauważyłem, że codziennie zmieniają zestaw ciast – dziś było sześć zupełnie innych. Trochę te pistacje odkupili na szczęście sernikiem. Potem już tak wesoło nie było, bo aż do zachodu temperatura nie spadła poniżej 30 stopni, a momentami przekraczała 35. Odkrycie #86 Pierwszy pociąg zabrał mnie do Bolonii – duże i podobno ładne miasto uniwersyteckie na przecięciu szlaków komunikacyjnych Włoch, ale miałem tu zbyt mało czasu, by to ocenić – najbliższe okolice dworca mocno industrialne i nie zachęcały do zwiedzania. Drugi pociąg zabrał mnie do Padwy. Zamość jest nazywany Padwą Północy, więc posiłkując się logiką wychodzi, że Padwa jest Zamościem Południa. Tu miałem więcej czasu, bo wybrałem się do serca miasta w poszukiwaniu kolejnego odkrycia z UWO – pomnika autorstwa żółwia Donatello. Padwa na podstawie tych dwóch spędzonych w niej godzin spodobała mi się – ogromna starówka, dużo deptaków, nowoczesne tramwaje, czysto, schludnie, mnóstwo ryneczków, wąskich uliczek, kamieniczek i nawet rzymskie pozostałości. Nawet nowoczesne bloki fajnie skomponowane z zielenią na dachach i półpiętrach – aż będę sobie musiał polski Zamość odświeżyć, bo jeśli faktycznie wygląda jak dzisiejsza Padwa, to będę musiał odszczekać wszystkie złe rzeczy, jakie jako chełmianin mam moralny obowiązek o nim rozpowiadać 😜. Ostatni pociąg zabrał mnie do Mestre, czyli lądowej dzielnicy Wenecji. Ale umawiamy się – prawdziwa Wenecja to ta na wyspach i fakt, że administracyjnie część lądowa jest z dziesięć razy większa, to żaden turysta tam nawet nie zagląda 😜. Mój nocleg na kolejne dwie noce to nowość na trasie tej wyprawy – pod namiotem, ale na zorganizowanym campingu. Czyli z dostępem do prądu, kuchni, kibelka, prysznica, a nawet ku memu zaskoczeniu – dużego basenem i jacuzzi! Camping co prawda trochę za miastem (tu wpadło kolejne 7 km), ale dobrze skomunikowany i jutro na wyspy pojadę już sobie autobusikiem. Oczywiście, jakąś godzinę po tym jak rozstawiłem namiot, znikąd nadeszły czarne chmury i nawet dwa razy zagrzmiało i już się szykowałem psychicznie na pierwszą burzę pod namiotem. I tak czekając, ruszyłem na spacer po okolicy – i było super, bo to już pola, łąki i lasy – spłoszyłem kuropatwę, widziałem zająca, mnóstwo cykad, przedzierałem się przez pajęczyny wąskimi polnymi ścieżkami – tego mi po tych wszystkich miastach trzeba było! Pogoda też się ulitowała i po moim powrocie chmury były już w odwrocie (zarymowałem!) i wykorzystałem to, pierwszy raz używając kąpielówek do wskoczenia do basenu. Oj, jak mi tego jeszcze bardziej trzeba było! Woda chłodniejsza niż w morzu ostatnimi dniami, ale nic to, po takim gorącym i parnym dniu, była po prostu genialna. I tak spokojny w zamierzeniach dzień zamienił się w maraton pieszych spacerów, pierwszy camping, pierwszą kąpiel i kolejne odkrycie. I bardzo dobrze 😜. Nawigacja wpisu
oj jak przyjemnie i jak wesoło